1. Gdyby on nie zostawił.
2. Gdyby babcia nie zachorowała
3. Gdyby dziadek żył
4. Gdybym nadal była tam uśmiechniętym dzieckiem.
Milion opcji gdyby... Ogólnie z tego miejsca chcę podziękować wszystkim fałszywym osobom, które pojawiły się w moim życiu. Mogę wam spokojnie powiedzieć, że mam nadzieję, że spłoniecie w piekle, o ile takowe istnieje. Jeśli nie. Mam nadzieję, że będziecie mieć piekło na ziemi.
Karma istnieje, wiecie o tym?
Wiele razy się o tym przekonałam. Jestem prostym człowiekiem i w tym marnym życiu kieruję się prostymi zasadami.
- Nie wyrażaj swoich opinii lub rad, jeżeli nie jesteś o to proszony.
- Nie zwierzaj się ze swoich problemów innym, chyba że jesteś pewien, że chcą o nich słuchać.
- Kiedy jesteś w cudzym domu (na cudzym terenie) okaż mu szacunek lub, jeżeli nie potrafisz, nie chodź tam.
- Nie narzekaj na coś, czemu nie musisz się poddawać.
I jeszcze kilka innych.
Wszystkim ludzikim z małym móżdżkiem polecam z zapoznaniem się tym poglądem filiozoficznym >KLIK<
To śmieszne i czasami nierozsądne, jak nielogiczne te notki są. Skaczę po tematach. Tak właśnie odzwierciedlam swoje myśli. Są w totalnym chaosie. Z jednej strony mówię sobie, heeeej będziesz szczęśliwa, ALE (zawsze musi się pojawić to pieprzone ale.) szczęście, a spełnienie, gdzie w tym wszystkim logika? Spełnienie. Można się spełniać rodzinnie, zawodowo, czy w wielu innych aspektach. Mi jest rano ciężko wstać do pracy. Nienawidzę ludzi. Najchętniej mieszkalabym na bezludnej wyspie z wężami. Dogadałabym się z nimi.
Mam pasję.
Oh, oczywiście, że mam. Dzięki niej dalej jeszcze żyję. Książki, seriale, muzyka. Jednak największa z nich to Harry Potter. Jakieś marzenia z tym mam związane. Dorastałam z tą historią. Pomimo, że stoję po złej stronie. Śmierciożerców, dzięki właśnie tej serii nauczyłam się wielu i to jeszcze dlatego się nie zabiłam.
Oh, oczywiście, że mam. Dzięki niej dalej jeszcze żyję. Książki, seriale, muzyka. Jednak największa z nich to Harry Potter. Jakieś marzenia z tym mam związane. Dorastałam z tą historią. Pomimo, że stoję po złej stronie. Śmierciożerców, dzięki właśnie tej serii nauczyłam się wielu i to jeszcze dlatego się nie zabiłam.
Pasja na pewno pomaga przetrwać ciężkie dni. Gdy wszystko Cię irytuje, że masz ochotę rzucić to w cholerę i zapomnieć jak się nazywasz oddajesz się pasji, tej jedynej chwili przyjemności, gdzie zapominasz o wszystkim. To właśnie w pasji jest piękne. Ludzie bez pasji, to puści ludzie.
Kolejna kwestia, która irytuje mnie jak nie wiem, to ocenianie. Lubię wybić się z tłumu. Kolczyki, tatuaże, czy kolorowe włosy. Chociaż nie jest to kontrowersją jak kiedyś, to ludzie i tak będą Cię wytykać palcami. Panowie robotnicy, zamiast łatać ulicę i wykonywać swoją pracę obserwują Cię jak zwierzynę, wytykają palcami i się śmieją. Takich ludzi nienawidzę i gardzę nimi. Ogólnie gardzę ludźmi, jestem niemiła i mówię to co myślę, nawet jeśli ma to kogoś urazić. Wolę odezwać się raz szczerze niż trzy fałszywie. To chyba też powoduje, że nie mam znajomych.
Nie mam problemu z tym, by w twarz powiedzieć komuś, że jest gruby, brzydki, czy po prostu robi coś beznadziejnie. (Tak, cieszcie się wszyscy, że nie pracuję jako kierownik. Byłabym bardzo nie miła.) Nie wiem skąd w ludzkości przekonanie, że lepiej kłamać komuś o czymś niż mówić prawdę. Prosta sytuacja. Występują osoby A, B i C.
RELACJE: Osoba A i B się przyjaźnią osoba B dopiero niedawno jest w związku z osobą C. Osoba A oczywiście bardzo się cieszyła szczęściem osoby B, pomimo jej własnego trzęsienia ziemi. Jednak cieszyła się, że osoba B pomimo tego, że jest gruba i zachowuje się jak niedojrzały bachor kogoś znalazła. Osoba B nigdy tego nie doceniła, zaś opowiadała, że osoba A jedynie ją dołuje, bo hm... mówi prawdę, która zazwyczaj jest bolesna, bo jest prawdą?
Głupie no nie?
Wymagamy mówienia prawdy od ludzi, a gdy ją słyszymy, to się obrażamy. My ludzie lubimy tworzyć sobie nasze własne cztery ściany komfortu. Nie mówię tu o wygodnym fotelu i książce, a o komforcie psychicznym. Kolejny przykład osoba A się nad sobą użala, mówi o swoich problemach, jaak to jest nieszczęśliwa bla bla bla, osoba B na początku reaguje na to, milionem pytań. Gdy zna pełną wersję wydarzeń wypowiada własne zdanie. Właśnie i tu zaczyna się problem, ponieważ osoba A często się obrazi za opinię osoby B.
Wymagamy mówienia prawdy od ludzi, a gdy ją słyszymy, to się obrażamy. My ludzie lubimy tworzyć sobie nasze własne cztery ściany komfortu. Nie mówię tu o wygodnym fotelu i książce, a o komforcie psychicznym. Kolejny przykład osoba A się nad sobą użala, mówi o swoich problemach, jaak to jest nieszczęśliwa bla bla bla, osoba B na początku reaguje na to, milionem pytań. Gdy zna pełną wersję wydarzeń wypowiada własne zdanie. Właśnie i tu zaczyna się problem, ponieważ osoba A często się obrazi za opinię osoby B.
To nie ma żadnego sensu.
Jasne, jak całe życie.
A tak w ogóle.
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego dla ludzi zabijanie, samobójstwo, czy samookaleczanie to tematy tabu? Przecież dramaciki tych osób dzieją się niemal cały czas, czasami pod naszym dachem, a czasami dach dalej. A co my ludzki bez mózgu własnego robimy? "Oh nie, nie zabijaj się." "nie tnij się" "Pomyśl o rodzicach" BLA BLA BLA
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego dla ludzi zabijanie, samobójstwo, czy samookaleczanie to tematy tabu? Przecież dramaciki tych osób dzieją się niemal cały czas, czasami pod naszym dachem, a czasami dach dalej. A co my ludzki bez mózgu własnego robimy? "Oh nie, nie zabijaj się." "nie tnij się" "Pomyśl o rodzicach" BLA BLA BLA
DON'T FEED THE TROLL.
Przecież ktoś, kto NAPRAWDĘ chce się zabić w życiu o tym nie powie. Z prostego punktu widzenia, no bo chce umrzeć, no nie? Więc nie chce by ją ratowano. Upewni się, że nikt nic nie wie i dopiero wtedy to zrobi. Logiczne no nie?
A teraz, spróbuję zasnąć, a jak nie to obejrzę po raz 6453864635359686158 Harrego Pottera i zakon Feniksa. Moją ulubioną część.
SOŁ
AVADA KEDAVRA wszystkim, a szczególnie tym fałszywym. :*
SOŁ
AVADA KEDAVRA wszystkim, a szczególnie tym fałszywym. :*